Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się prosta: do walizki trafiają ubrania, kosmetyki, leki i można lecieć. Problem zaczyna się tam, gdzie zwykły bagaż styka się z tureckimi przepisami celnymi, zasadami bezpieczeństwa i kontrolą leków. To właśnie na tych detalach najłatwiej o kłopot, nawet bez złych intencji. Najważniejsze…
Czytaj dalej