Na Sri Lance wybór pamiątek potrafi przyprawić o zawrót głowy. Sklepy z herbatą, kamieniami, tkaninami i przyprawami kuszą na każdym kroku. Warto wcześniej wiedzieć, co naprawdę warto przywieźć ze Sri Lanki, a co jest tylko drogą turystyczną wydmuszką. Dobrze dobrane zakupy pozwalają dłużej poczuć klimat wyspy, a przy okazji nie utopić budżetu w byle jakich bibelotach. Poniżej konkretna lista rzeczy, które sprawdzają się najlepiej – zarówno do domu, jak i na prezenty.
Herbata cejlońska – klasyk, który naprawdę ma sens
Sri Lanka i herbata cejlońska to właściwie jedno skojarzenie. Różnica między herbatą z lokalnej plantacji a tym, co stoi na półkach supermarketu w Europie, jest naprawdę wyczuwalna.
Jaka herbata ze Sri Lanki jest warta miejsca w bagażu?
Najlepsze doświadczenie dają zakupy bezpośrednio w regionach upraw: Nuwara Eliya, Kandy, Ella, Haputale. Warto szukać opakowań z oznaczeniem “Ceylon Tea” z logiem lwa – to znak autentyczności i kontroli jakości.
Najczęściej kupowane rodzaje:
- Herbata czarna (Black Tea) – mocna, aromatyczna, idealna do codziennego picia, dobra baza pod “milk tea”.
- Herbata zielona – delikatniejsza niż japońskie czy chińskie, ale bardzo przyjemna na co dzień.
- Herbaty high grown (z wysokich partii gór) – bardziej aromatyczne, często z delikatnymi nutami kwiatowymi.
- Herbaty smakowe (np. z cynamonem, wanilią) – dobre na prezenty, choć mniej “poważne” dla herbacianych purystów.
Bezpiecznie jest kupować raczej luźne liście niż torebki ekspresowe. Na miejscu często pakuje się świeżą herbatę próżniowo, co ułatwia transport i utrzymanie aromatu.
Najpewniejszym wyborem są herbaciarnie przy plantacjach lub sklepy firmowe dużych marek (Dilmah, Mlesna, Basilur), a nie pierwsze lepsze “tea factory” przy drodze.
Przyprawy – małe paczuszki o dużej mocy
Sri Lanka to świetne miejsce na zapas przypraw dobrej jakości. Aromat świeżego cejlońskiego cynamonu czy pieprzu z wyspy trudno porównać z tym, co zwykle dostępne jest w sklepach.
Szczególnie warto szukać:
- Cynamon cejloński – delikatniejszy, słodszy, zdrowszy niż popularny cassia. Najlepszy w laskach.
- Pieprz (czarny, biały) – bardzo intensywny, świetny do młynka.
- Kardamon – drogi, ale o pięknym aromacie; dobra opcja na prezenty w małych opakowaniach.
- Goździki i gałka muszkatołowa – mocno aromatyczne, dobre do zimowych napojów i wypieków.
- Mieszanki do curry – gotowe blendy używane lokalnie, przydatne, jeśli w domu nie komponuje się przypraw samodzielnie.
Najrozsądniej kupować przyprawy w małych, szczelnie zamkniętych paczkach, najlepiej z datą pakowania i składem. “Ogrodów przypraw” nastawionych wyłącznie na turystów lepiej unikać – często są tam europejskie ceny i przeciętna jakość.
Ajurwedyjskie kosmetyki i olejki
Sri Lanka mocno stoi na ajurwedzie. W praktyce oznacza to masę kosmetyków i olejków, które różnią się składem od standardowych produktów z drogerii.
Co z ajurwedy warto przywieźć?
W codziennym użyciu sprawdzają się zwłaszcza:
- Olejki do masażu – np. z kokosa, sezamu, z dodatkiem ziół; dobre do pielęgnacji skóry i relaksu.
- Olejek z drzewa herbacianego, neem, eukaliptusa – przydatne na drobne problemy skórne czy jako dodatek do kąpieli.
- Szampony i oleje do włosów – często na bazie kokosa, bhringaraj, amli; wiele osób zauważa po nich wyraźnie lepszą kondycję włosów.
- Maści rozgrzewające na mięśnie i stawy – lokalne odpowiedniki “maści tygrysiej”.
Warto uważnie czytać etykiety – dobre produkty mają krótkie składy, zioła i naturalne oleje na pierwszych miejscach, a nie wyłącznie parafinę i sztuczne aromaty. Sensownym miejscem zakupów są apteki, sklepy firmowe znanych marek ajurwedyjskich lub przyklinikowe sklepiki, a nie przypadkowe budki przy plaży.
Tkaniny, batiki i lokalna odzież
Sri Lanka to świetne miejsce, by zaopatrzyć się w lekkie ubrania na ciepłe dni oraz tekstylia do domu. W wielu miastach działają sklepy z batikiem i tradycyjnymi tkaninami.
Co warto wziąć na celownik?
Ciekawych pamiątkowych wyborów jest kilka:
- Sarong – tradycyjna chusta/spódnica. Przydaje się jako plażowe okrycie, narzutka czy domowy “dres”.
- Batik – tkanina barwiona w charakterystyczny sposób. Dobrze sprawdza się jako obrus, zasłona, panel na ścianę.
- Chusty i szale – lekkie, przewiewne, z bawełny lub mieszanki z wiskozą.
- Pościel, poszewki na poduszki, bieżniki – szczególnie, jeśli lubiany jest kolorowy, nieco etniczny klimat we wnętrzu.
W większych miastach (Colombo, Kandy) można trafić na duże sklepy tekstylne z oznaczeniem rozmiarów i składu tkanin, co bardzo ułatwia zakupy. W mniejszych miejscowościach częściej spotyka się małe warsztaty z unikalnymi wzorami – tam często da się coś utargować, ale warto mieć już rozeznanie w cenach.
Biżuteria i kamienie szlachetne – tu trzeba uważać
Sri Lanka słynie z kamieni szlachetnych, zwłaszcza szafirów. Oferta jubilerska jest ogromna, ale jednocześnie to jeden z obszarów, gdzie turystów próbuje się naciągać najczęściej.
Jak kupować kamienie i biżuterię z głową?
Jeśli celem jest poważny zakup (szafir, rubin, topaz, granat):
- Wybierać raczej salony z licencją w większych miastach (Colombo, Kandy), a nie “fabryczki biżuterii” obowiązkowo odwiedzane w trakcie zorganizowanej wycieczki.
- Prosić o certyfikat z laboratorium gemmologicznego, nie tylko firmowy “certyfikat” drukowany na miejscu.
- Porównać ceny w kilku miejscach; jeśli coś wygląda zbyt tanio jak na “szafir wysokiej jakości”, najczęściej nim nie jest.
Na mniejszy budżet świetnie sprawdza się prosta biżuteria srebrna z lokalnymi kamieniami półszlachetnymi lub kolorowym szkłem, a także kolczyki i bransoletki z drewna czy kokosa. Takie drobiazgi rzadko są podrabiane, a wyglądają bardzo efektownie.
Na ulicy często oferowane są “prawdziwe szafiry” za ułamek ceny sklepowej. To zwykle szkło, syntetyki lub kamienie o bardzo słabej jakości. Tego typu “okazje” lepiej ignorować.
Rękodzieło: maski, rzeźby, ceramika
Wiele osób przywozi ze Sri Lanki kolorowe maski z drewna. Tradycyjnie używano ich w tańcach rytualnych, dziś częściej trafiają na ściany w mieszkaniach.
W sklepach dostępne są między innymi:
- Maski “tancerzy” i “demonów” – najbardziej charakterystyczne, intensywnie kolorowe.
- Rzeźby z drzewa (Buddy, słonie, scenki z życia codziennego) – od bardzo tanich po dopracowane, droższe egzemplarze.
- Ceramika – misy, talerze, kubki z lokalnych warsztatów, często w żywych kolorach.
Przy wyborze większych przedmiotów dobrze zwrócić uwagę na ich wagę i delikatność – bagaż rejestrowany ma swoje ograniczenia, a ceramika nie lubi przygód na lotniskach. Maski i małe rzeźby zwykle wytrzymują podróż bez problemu, jeśli dobrze je owinąć w ubrania.
Produkty z kokosa – praktyczne i ładne
Kokos na Sri Lance jest wszędzie, co widać również w ofercie pamiątek. Oprócz jedzenia (olej kokosowy, mleczko) pojawia się sporo przedmiotów codziennego użytku z łupin i drewna kokosa.
Popularne są m.in.:
- Łyżki i szpatułki z drewna kokosowego – świetne do kuchni, odporne i ładne.
- Miseczki z łupin kokosa – dobre na orzechy, owoce, drobiazgi.
- Podstawki, deski, uchwyty do sztućców.
Takie przedmioty są lekkie, praktyczne, a po powrocie naprawdę się z nich korzysta, zamiast tylko przecierać z kurzu na półce. Warto tylko upewnić się, że drewno jest gładko oszlifowane i ewentualnie zabezpieczone olejem, by nie chłonęło zbyt wiele wody.
Co przywozić ostrożnie i czego lepiej unikać
Nie każda “pamiątka” ze Sri Lanki jest dobrym pomysłem – z różnych powodów: prawnych, etycznych lub czysto praktycznych.
Przed zakupami warto pamiętać:
- Zakaz wywozu muszli, koralowców, części rafy – może skończyć się problemem na lotnisku, a dodatkowo szkodzi środowisku.
- Produkty z kości słoniowej, żółwia, skór dzikich zwierząt – nie tylko nieetyczne, ale też najczęściej nielegalne w przewozie.
- Alkohol lokalny w szklanych butelkach – bywa tani, ale trudny w transporcie; jeśli już, lepiej dobrze zabezpieczyć.
- Jedzenie świeże (owoce, warzywa) – zwykle objęte zakazami wwozu do wielu krajów.
Przy niektórych pamiątkach (np. antyki, bardziej wartościowe rzeźby sakralne) służby graniczne mogą poprosić o dowód zakupu lub zaświadczenie, że przedmiot nie jest zabytkiem wywożonym nielegalnie. Lepiej zachować paragony z poważniejszych sklepów.
Jak kupować i przewozić pamiątki ze Sri Lanki – praktyczne wskazówki
Sam wybór pamiątek to jedno, ale liczy się też sposób kupowania i pakowania. Kilka prostych zasad pozwala uniknąć rozczarowań.
Po pierwsze, targowanie jest na Sri Lance normalne na bazarach, w małych sklepach, przy stoiskach turystycznych. W większych sklepach z cenami na metkach zwykle się go nie praktykuje. Dobrze jest zakładać, że pierwotna cena może być nieco zawyżona, ale unikając agresywnego stylu rozmowy.
Po drugie, lepiej kupować mniej rzeczy, ale lepszej jakości: paczka porządnej herbaty, kilka przypraw, jedna dobra maska z drewna czy solidny sarong będą w praktyce dawać więcej radości niż torba pełna tanich bibelotów.
Po trzecie, pakowanie do bagażu. Najrozsądniej:
- wszystko, co kruche (ceramika, maski z delikatnymi elementami) owinąć w ubrania;
- płyny (olejki, kosmetyki) umieścić w woreczkach strunowych lub dodatkowych reklamówkach;
- najcięższe rzeczy (przyprawy w dużych ilościach, książki, rzeźby) trzymać w bagażu rejestrowanym, pamiętając o limicie wagi.
Dobrym zwyczajem jest też rozsądne planowanie zakupów – większe rzeczy (np. ceramika) lepiej kupić pod koniec wyjazdu, kiedy jasne jest, ile wolnego miejsca i kilogramów zostało w walizce. Dzięki temu pamiątki ze Sri Lanki faktycznie cieszą po powrocie, zamiast stać się źródłem stresu na lotnisku.
